Ania czeka na ”zielone światło”

21 grudnia 2013

Wygląda na to, że Anna Rogowska czuje się coraz lepiej. Do treningów wróci jednak dopiero wtedy, gdy pozwolą na to lekarze.

dec

Anna Rogowska wciąż musi odpoczywać po wypadku, do którego doszło 8 grudnia, kiedy to podczas treningu spadła z drążka i uderzyła głową o podłoże. – Lekarze nakazali mi oszczędzać się. W tym roku na pewno nie wrócę na skocznię. Liczę na to, że na początku stycznia, kiedy przejdę kolejne badania, będę mogła w pełni wznowić treningi – mówi najlepsza polska tyczkarka.

Od momentu wypadku w Spale Anna Rogowska dochodziła do siebie w domowym zaciszu. W piątek pojawiła się jednak w Ergo Arenie na koszykarskich derbach Trójmiasta Trefl Sopot – Asseco Gdynia. Widać było, że tyczkarka wraca już do formy, a po feralnym upadku praktycznie nie ma śladu.

– Nie do końca wszystko pamiętam, ale cała sytuacja wyglądała bardzo poważnie. Co prawda nie upadłam na głowę, ale uderzyłam nią mocno o podłoże. Ze zdrowiem jest jeszcze nie do końca dobrze, ale czuję się zdecydowanie lepiej niż tydzień temu. Nadal czekam na zielone światło od lekarzy, aby wrócić do treningu – mówi tyczkarka.

dec1 (1)

Jak z jej punktu widzenia doszło do całej sytuacji?

– Był to trening gimnastyczny, podczas którego wykonywaliśmy skoki, m.in. z drążka. Są one dla nas standardowymi zajęciami, ale jak widać, nawet przy takich ćwiczeniach może powstać spory uraz. Taki jest sport. Mam nadzieję, że już niedługo wrócę na skocznię i tam będę mogła spożytkować energię – dodaje.

Rogowska przyznaje, ze rytm treningowy został zaburzony. A przecież przygotowuje się do najważniejszej, lekkoatletycznej imprezy przyszłego roku, czyli Halowych Mistrzostw Świata Sopot 2014. Odbędą się one w dniach 7-9 marca w Ergo Arenie.

– Tego samego dnia, gdy dostanę pozwolenie, wracam do Spały na treningi. Mam nadzieję, że przerwa nie odbije się negatywnie na formie fizycznej. Zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby tak nie było. W tej chwili  nie ma sensu gdybać, jak to będzie wyglądało w marcu. Celem jest to, aby nie zawieść siebie i kibiców – twierdzi Rogowska.

W styczniu tyczkarka zamierza trenować w Spale. Później odbędzie parę startów, a gdy w Ergo Arenie zostanie rozstawiony sprzęt na HMŚ, to przeniesie się z zajęciami do tego obiektu.

kal

A dlaczego pojawiła się publicznie właśnie podczas koszykarskich derbów?

– W tej chwili już mniej interesuję się koszykówką. Za czasów liceum, kiedy miałam trochę więcej czasu wolnego, byłam stałym gościem na arenach sportowych. Kibicowałam również sopockiej drużynie. Teraz, gdy praktycznie nie ma mnie w domu, pozostaje oglądanie jej w telewizorze. Przerwa w treningach sprawiła, że mogłam wybrać się na derby i obejrzeć je przy okazji promując kalendarz ze sportowcami, gdzie w miesiącu marcu widnieje również moje zdjęcie – kończy tyczkarka.

Najbliższy start

Blog

Multimedia

Zdjęcia

fot. Monika Szałek | www.monikaszalek.com
fot. Monika Szałek | www.monikaszalek.com
fot. Monika Szałek | www.monikaszalek.com

Filmy

Designed by Studio a Propos

© 2010 Anna Rogowska